Poważne utrudnienia spotkały pasażerów pociągu jadącego na trasie z Olsztyna do Krakowa, który zatrzymał się w pobliżu Nidzicy w województwie warmińsko-mazurskim. W składzie znajdowało się 41 podróżnych, którzy przez dłuższy czas nie mogli kontynuować jazdy, Santeos.pl podaje, powołując się na dziennik.pl.
Przyczyną postoju było uszkodzenie sieci trakcyjnej, do którego doszło po zerwaniu przewodów przez konar drzewa. Zdarzenie wpłynęło również na sytuację na całej linii, ponieważ ruch między Działdowem a Olsztynem został czasowo wstrzymany. Dopiero po kilku godzinach udało się uruchomić pociąg i zapewnić możliwość dalszej podróży.
Konar drzewa zerwał trakcję, pociąg został uszkodzony
Z informacji przekazanych przez przewoźnika wynika, że konar drzewa zerwał sieć trakcyjną i uszkodził przejeżdżający pociąg. To spowodowało konieczność zatrzymania składu i zabezpieczenia miejsca zdarzenia, aby nie doszło do kolejnych zagrożeń. Podróżni pozostali w pociągu, a sytuacja wymagała interwencji ekip technicznych. Wstrzymanie ruchu na odcinku między Działdowem a Olsztynem miało ograniczyć ryzyko dalszych uszkodzeń i umożliwić pracę służbom. Cała akcja była prowadzona tak, by pasażerowie mogli docelowo bezpiecznie kontynuować podróż.
Akcja służb na miejscu i opieka nad pasażerami
Na miejscu działały służby techniczne oraz straż pożarna, które usuwały skutki zdarzenia i przywracały możliwość przejazdu. W komunikacie podkreślono, że podróżni przez cały czas pozostawali pod opieką drużyny konduktorskiej. Personel miał dbać o bezpieczeństwo i komfort pasażerów podczas postoju, gdy skład nie mógł ruszyć. Przewoźnik zaznaczył także, że działania zostały przeprowadzone sprawnie, a do akcji zaangażowano pracowników i służby odpowiedzialne za ruch kolejowy. W efekcie po kilku godzinach pojawiła się realna możliwość uruchomienia pociągu i wyjazdu z miejsca awarii.
Lokomotywa spalinowa pomogła ruszyć po trzech godzinach postoju
Według przekazanych informacji około godziny 11:30 udało się pomóc pasażerom, a na miejsce doprowadzono lokomotywę spalinową. To rozwiązanie umożliwiło wyprowadzenie składu mimo problemów z siecią trakcyjną. Przewoźnik poinformował, że dzięki przeprowadzonej akcji pociąg ruszył w kierunku Olsztyna, skąd podróżni mieli kontynuować trasę. Podkreślono również podziękowania dla służb i pracowników za zaangażowanie oraz zapewnienie bezpiecznego przebiegu działań. Finalnie skład ruszył dopiero po trzech godzinach postoju, co dla pasażerów oznaczało znaczące opóźnienie względem planu.
Wstrzymany ruch i korekty w rozkładzie jazdy
Zdarzenie nie dotyczyło wyłącznie jednego pociągu, bo wprowadzono też zmiany w organizacji ruchu na trasie. W komunikatach wskazano, że wiele połączeń kierowano trasami zastępczymi, aby utrzymać możliwie sprawną komunikację. Pojawiły się również odwołania pociągów, a przewoźnik PKP Intercity uruchomił komunikację zastępczą dla części kursów. Informowano także o przeprosinach za utrudnienia, podkreślając, że działania mają przywrócić stabilny rozkład na linii. Dla pasażerów oznaczało to konieczność śledzenia bieżących zmian w kursowaniu i przygotowania się na opóźnienia.
Co wiadomo po zakończeniu działań i jakie są skutki zdarzenia
Po uruchomieniu pociągu przewoźnik przekazał, że podróżni mogą kontynuować podróż, jednak skutki awarii odbiły się na ruchu w regionie. Uszkodzenie trakcji i interwencja służb wymusiły czasowe zatrzymanie przejazdów oraz korekty w kursowaniu innych składów. W komunikatach podkreślano aspekt bezpieczeństwa, wskazując na konieczność pracy ekip technicznych i odpowiedniego zabezpieczenia infrastruktury.
Przewoźnik zwracał uwagę na organizację przejazdów zastępczych w przypadku odwołanych połączeń, aby ograniczyć skutki utrudnień dla podróżnych. Cała sytuacja pokazuje, jak szybko pojedyncze zdarzenie na sieci trakcyjnej może przełożyć się na szerzej odczuwalne problemy w rozkładzie jazdy.
