Polskie środowisko koszykarskie pogrążyło się w żałobie po tragicznej informacji z Białegostoku. W wieku zaledwie 30 lat zmarł Roman Janik, zawodnik pierwszoligowego zespołu Żubry Abakus Okna Białystok. Jeszcze kilka dni wcześniej normalnie występował w ligowych spotkaniach i był ważnym ogniwem drużyny. Wiadomość o jego śmierci była szokiem zarówno dla kibiców, jak i kolegów z boiska, Santeos.pl podaje, powołując się na onet.pl.
Klub poinformował o tragedii w oficjalnym komunikacie, podkreślając ogromną stratę sportową i ludzką. Reakcje napłynęły z całej Polski, a wielu zawodników i trenerów nie kryło poruszenia. Dla wielu osób Janik był nie tylko koszykarzem, ale także cenionym kolegą.

Oficjalny komunikat klubu i reakcje środowiska
Władze Żubrów Abakus Okna Białystok przekazały informację o śmierci zawodnika w mediach społecznościowych. W oświadczeniu podkreślono jego pasję do koszykówki, zaangażowanie oraz pozytywny wpływ na drużynę. Zaznaczono również, że był osobą, która integrowała zespół poza parkietem. Klub nie podał oficjalnej przyczyny śmierci.
Przedstawiciel jednego z klubów 1. ligi przyznał w rozmowie z mediami:
„Roman był zawodnikiem, którego wszyscy szanowali. Takie informacje łamią serce całemu środowisku”.
Podobne głosy pojawiały się ze strony kibiców oraz byłych kolegów z drużyn, w których wcześniej grał.
Kim był Roman Janik – sylwetka koszykarza
Roman Janik urodził się w 1995 roku. Od najmłodszych lat był związany z koszykówką i systematycznie rozwijał swoją karierę sportową. Wyróżniał się walecznością oraz solidną grą zespołową, co sprawiało, że był ceniony przez trenerów. Nie należał do medialnych gwiazd, ale uchodził za zawodnika niezwykle pracowitego.
Na parkiecie dawał z siebie maksimum, niezależnie od roli w zespole. Jego styl gry opierał się na dobrej defensywie, walce na tablicach i odpowiedzialnych decyzjach. Wielu ekspertów podkreślało, że był graczem, który „robił różnicę” w mniej widocznych elementach gry.

Droga klubowa i doświadczenie ligowe
Przed dołączeniem do zespołu z Białegostoku Roman Janik reprezentował kilka klubów na zapleczu ekstraklasy. Występował między innymi w MKS Znicz Basket Pruszków, MUKS Hutnik Warszawa, SKK Siedlce oraz Decka Pelplin. W jego sportowym CV znalazły się także występy w rezerwach Śląska Wrocław.
Każdy z tych etapów pozwalał mu zdobywać doświadczenie i stabilizować swoją pozycję ligową. Nie był zawodnikiem jednego sezonu – konsekwentnie budował swoją karierę. Przejście do Żubrów Białystok przed rozpoczęciem sezonu było dla niego nowym wyzwaniem.
Ostatnie tygodnie i występ na parkiecie
Jeszcze w miniony piątek Roman Janik wystąpił w ligowym spotkaniu przeciwko Novimex Polonii 1912 Leszno. W tym meczu zdobył siedem punktów oraz zanotował cztery zbiórki. Był aktywny i w niczym nie zdradzał problemów zdrowotnych. Dla wielu kibiców to szczególnie trudne, że kilka dni później nadeszła tak tragiczna informacja.
5 lutego 2026 roku Janik obchodziłby swoje 31. urodziny. Ta symboliczna data dodatkowo podkreśla dramatyzm całej sytuacji. W zespole był postrzegany jako zawodnik, który mógł odegrać ważną rolę w dalszej części sezonu.
Przyczyna śmierci i brak oficjalnych informacji
Do tej pory nie podano oficjalnej przyczyny śmierci Romana Janika. Klub oraz liga nie przekazały szczegółowych informacji w tej sprawie. W komunikatach podkreślano jedynie potrzebę uszanowania prywatności rodziny i bliskich. Środowisko sportowe apeluje o powstrzymanie się od spekulacji.
Ekspert medycyny sportowej, komentując ogólnie podobne przypadki, zaznaczył:
„Nagłe zgony młodych sportowców to ogromny dramat, który zawsze wymaga rzetelnego wyjaśnienia, ale przede wszystkim spokoju i szacunku”.
Znaczenie Romana Janika dla drużyny i kibiców
Dla Żubrów Białystok Roman Janik był ważnym elementem zespołu nie tylko sportowo. Koledzy z drużyny wspominają go jako osobę pogodną i pomocną. Często wspierał młodszych zawodników i angażował się w życie zespołu. Takie postacie zostają w pamięci na długo.
Kibice podkreślają, że Janik szybko zyskał ich sympatię. Jego walka na parkiecie i zaangażowanie były zauważalne w każdym spotkaniu. Śmierć zawodnika to ogromna strata dla całej społeczności związanej z klubem.
Żałoba w polskiej koszykówce
Informacja o śmierci Romana Janika odbiła się szerokim echem w całym kraju. Kluby, zawodnicy oraz trenerzy wyrażali kondolencje i słowa wsparcia dla rodziny. Wielu fanów zapalało symboliczne znicze i publikowało wspomnienia. To pokazuje, jak silne więzi potrafi tworzyć sport.
Polska koszykówka straciła zawodnika w najlepszym wieku sportowym. Choć jego kariera nie była pełna wielkich tytułów, pozostawił po sobie szacunek i pamięć. Dla wielu osób Roman Janik na zawsze pozostanie symbolem pasji do gry i oddania drużynie.
