“Moje Komunie Święte były świętokradzkie” – Świadectwo jednej z uczestniczek
Na Dniach Młodych byłam już po raz któryś z kolei, ale uważam, że tegoroczne były dla mnie przełomem. Od jakiegoś czasu przystępowałam do Komunii Św. oraz spowiedzi świętokradzko, ponieważ wstydziłam się głównie jednego grzechu. Ciążyło mi to na sumieniu przez cały czas, ale jakoś nie potrafiłam się przełamać i pójść do spowiedzi, mimo iż wiedziałam, że w konfesjonale siedzi tak naprawdę Pan Jezus, pod postacią księdza.
Przełomowym wydarzeniem, były dla mnie słowa pewnego księdza, który podczas jednego z tych trzech dni powiedział mniej więcej takie słowa: “Może ktoś jeszcze myślał, że do spowiedzi nie pójdzie a jednak zmieni zdanie i do niej przystąpi”. Wydaje się, że to takie zwykłe słowa, ale kiedy ja je usłyszałam, serce zaczęło mi mocniej bić i coś mi mówiło, że są one skierowane właśnie do mnie. W ostatniej chwili skierowałam się do księdza i wszystko wyznałam na spowiedzi. Kiedy mówiłam swoje grzechy poczułam, że cała się trzęsę i to wcale nie z zimna, a przy tym łzy mi lecieć z wielkiego poczucia ulgi. Teraz jestem bardzo szczęśliwa, że w bardzo trudnym dla mnie momencie się przemogłam i że nareszcie mogę z czystym sercem przystępować do Komunii Św.
Uczestniczka