#DobrejNiedzieli – “Ty jesteś Mesjasz” (Mk 8,27-35)

0 1 975

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: “Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: “Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: “A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: “Ty jesteś Mesjasz”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: “Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: “Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je”.

Autor: św. Marek – według Papiasza z Hierapolis: „tłumacz św. Piotra”

Czas powstania Ewangelii: między 60 a 70 rokiem

Miejsce spisania: najprawdopodobniej Rzym

Adresaci: chrześcijanie, którzy z pochodzenia byli Rzymianami i Grekami

Główna myśl dzieła: Znajduje się w pierwszym wersie Ewangelii: Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym; dlatego warto iść za Nim i zostać Jego uczniem.

Miejsce zdarzenia: okolice Cezarei Filipowej, niedaleko źródeł Jordanu

Czas: środek nauczania Jezusa, niedługo po drugim rozmnożeniu chleba

Bohaterowie: Jezus, Apostołowie, zwłaszcza św. Piotr

Kontekst: po rozmnożeniu chleba uczniowie szybko zapominają o nim (i o jego znaczeniu), Jezus przypomina im czyniąc kolejny znak, a następnie prowadzi ich w okolice Cezarei; nie wiadomo, w jakim celu to czyni.

Jezus prowadzi swoich Apostołów w okolice Cezarei Filipowej. Miasto to zostało zbudowane przez Filipa, syna Heroda Wielkiego, i ustanowione stolicą jego państewka. Zostało nazwane na cześć cezara, a dla odróżnienia od starszej Cezarei, położonej nad morzem, nazywaną ją Filipową. Ta okolica była zamieszkana głównie przez pogan (pochodzenia greckiego), mało było tam Hebrajczyków. Zaraz obok miasta znajdowało się stare i znane w całej okolicy sanktuarium greckiego bożka przyrody Pana, do którego pielgrzymowało wielu ludzi. Co ciekawe, w Ewangeliach to miasto jest wymienione tylko ten jeden raz.

Tam Jezus pyta „za kogo uważają Go ludzie”? Udzielona Mu odpowiedź pokazuje, że ludzie nie wiedzą, co dokładnie myśleć o Jezusie. Stąd tak zróżnicowane odpowiedzi. Co ciekawe, nikt nie uważa Jezusa za tego, kim naprawdę On jest. Lud nie widzi w Nim Mesjasza. To pokazuje, że nie było wcale taką łatwą rzeczą rozpoznać w Jezusie Mesjasza i Syna Bożego. Czynione przez Niego znaki ułatwiały to, ale nie określały tego jednoznacznie, ponieważ byli znani wtedy magowie i czarownicy, którzy czynili rzeczy, które dla zwykłego człowieka wydawały się cudowne. Ponadto, niedługo przed Jezusem kilku Żydów ogłaszało się mesjaszami, ale szybko okazywało się to nieprawdą; stąd może niektórzy z rezerwą podchodzili do używania tego tytułu.

W imieniu uczniów Piotr deklaruje „Ty jesteś Mesjaszem”. Nic więcej nie dodaje. To znaczy, że rozpoznaje w Jezusie tego mesjasza, tego zapowiedzianego przez Boga w Piśmie świętym, tego, na którego czekają wszyscy pobożni Żydzi. Dlatego jego odpowiedź tak bardzo odróżnia się od sądów innych ludzi.

Jezus nie potwierdza ani nie zaprzecza tej odpowiedzi. Z Jego reakcji widać jednak, że była ona prawidłowa (inni ewangeliści podkreślają to mocniej). Jezus zaczyna pouczać o swojej mesjańskiej misji. Odnosi się On w sumie do tekstów Starego Testamentu, zwłaszcza do pieśni o słudze Pańskim (najbardziej do czwartej pieśni) mówiących o odkupieńczym cierpieniu Mesjasza. Jednak te słowa jakby nie trafiają do Apostołów. Oni chyba wciąż oczekują Bożego pomazańca, który będzie właściwy Bożej potędze, a nie Bożej miłości. Stąd ganiące słowa Piotra. W jego rozumowaniu upokorzenie Mesjasza Bożego to upokorzenie samego Boga, a przecież potężny Bóg nie może sobie na to pozwolić. Takie myślenie jest punktem zaczepienia dla szatana, który chce oddzielić innych od Boga. Stąd tak gwałtowna reakcja Jezusa i tak mocne określenie: „szatanie”. Odnosi się ono nie tyle do samej osoby Piotra, co do sposobu myślenia, jaki w tej chwili zaprezentował.

Bóg woli robić rzeczy dobre niż wielkie i potężne. Ten, kto odwraca ten porządek jest przeciwnikiem Boga, bo wywraca Jego dzieło. Jezus nie wchodzi w dialog ze słowami Piotra, ale ucina je i mówi wprost „odejdź ode mnie”; dosłownie: „odejdź za mnie”, „odejdź za moje plecy, tak żebym cię nie widział”. Wcześniej nawet obraca się, aby mieć Piotra za plecami; a mówiąc patrzy nie na niego, ale na pozostałych uczniów. Takie sformułowanie wyraża zdecydowaną chęć odcięcia się od tego, co choćby odwraca uwagę od Boga i Jego woli.

Każdy uczeń Chrystusa powinien myśleć tak jak On: nie szukać swojej woli, ale woli Boga, choćby się to wiązało z ofiarą i wysiłkiem z jego strony. Tylko, jeśli ludzie (wszyscy) szukają woli Boga, a nie idą za swoimi pragnieniami, realizuje się Królestwo Boże. I to już tu, na ziemi. To właśnie wyrażają słowa o podejmowaniu własnego krzyża.

Jezus nie rozmawia ze swoimi uczniami w mieście. Ewangelista notuje, że działo się to „w drodze”. A zatem, dosłownie, w czasie wędrówki. Ale droga ma też w Biblii znaczenie głębsze, które odnosi się do drogi życia ludzkiego. A zatem jest to nie tylko pytanie zadane w czasie przechodzenia z jednego miejsca do drugiego, ale też, w głębszym sensie, pytanie zadane (zadawane) w trakcie życia człowieka. Dlatego słowa „za kogo mnie uważacie?” nie odnoszą się tylko do uczniów Jezusa, ale również do czytelników Ewangelii.

o`do,j (hodos) – droga

parrhsi,a (parresia) – dosł. wszystkie słowa [powiedziane]; stąd: otwartość, szczerość, ale też: śmiałość, odwaga

sata,n (satan) – szatan; jest to słowo hebrajskie, przeniesione do języka greckiego

„A wy za kogo Mnie uważacie?”

„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!”

„… nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.”

Komentarze
Loading...