(Nie)zwykli księża?

0 2 477

 

Mam dwie, ręce. Dwie nogi. Parę oczu. Wstaję rano, jem śniadanie. Idę do swoich obowiązków. W między czasie zjem obiad. Spotykam się z ludźmi. Jem kolację. Kładę się spać. Nic nadzwyczajnego… To prawda. Ponadto, czytam Pismo Święte, chodzę na Msze Świętą. Każdego dnia upadam i powstaję. Chcę być doskonały, ale przede mną jeszcze dużo pracy. Nie stąpam, a chodzę… Nie spożywam, a jem…
Jestem zwyczajny.
Jestem księdzem.

Początki

Kiedy pięć lat temu zostałem księdzem, wydawało mi się, że złapałem Pana Boga za nogi. Zjadłem wszystkie rozumy. Wiedziałem wszystko najlepiej. Wydawało mi się, że teraz to JA zbawię świat. Naprawię każdy grzech. Zmuszę grzeszników do nawrócenia. Każdym kazaniem rzucę wszystkich na kolana. Szybko mi przeszło, a Pan Bóg otworzył mi trochę szerzej oczy.

Dzisiaj

Zrozumiałem, że liczy się świadectwo, a nie samo prawo. Liczy się konkretny człowiek. Ważniejsza jest obecność, niż tysiące słów. Bardziej wymowne jest milczenie, niż najlepsze kazanie. Mogę innym towarzyszyć, ale nie przeżyję życia za nich. Jestem od tego, aby ludzi podnosić, a nie potępiać. Każdy jest z natury dobry, ale niektórzy są poranieni.
Mogę zamknąć się w swoim domu. Bać się własnego cienia. Narzekać na wszystko i wszystkich. Poprzestać na tym, co umiem. Uwić sobie bezpieczne gniazdko, gdzie będzie mi dobrze. Tylko po co? Czy do tego zostałem powołany? Mam być Apostołem, nie stróżem! Rozwijać swoje pasje, mieć marzenia, ciągle iść do przodu. To w żaden sposób nie kłóci się z powołaniem.

Święto

Obchodzimy dzisiaj Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Dla nas, księży, jest to przypomnienie, że mamy wpatrywać się w Tego, który nas powołał. Słuchać najbardziej Jego. Z drugiej strony jest to czas, żeby podziękować za Waszą obecność w naszym życiu. Za dobre słowo, wsparcie. Za upomnienia i nagany. Za dotychczasowe modlitwy. Ale też jest okazja, żeby o modlitwę prosić. Potrzebujemy Waszej modlitwy! Żeby być lepsi, niż jesteśmy. Żeby ciągle walczyć z naszymi wadami, słabościami, grzechami. Potrzebujemy Waszej obecności. Bo cóż to za pasterz, który nie ma owiec?

Pomódl się dzisiaj za księży! Pomódl się o nowe powołania!
Dzięki +

Modlitwa za kapłanów

Boże miłosierny,
daj Kościołowi swemu wielu gorliwych i świętych kapłanów!

Wybierz i powołaj ich sam spośród ludu swego,
aby żaden niepowołany między nimi się nie znalazł,
a żaden powołany nie został pominięty.

Kształtuj ich sam łaską Ducha Świętego,
jak niegdyś przysposobiłeś przez Niego Apostołów!

Niech prawdę Twoją i Twoje nakazy
głoszą słowem, przykładem i życiem!

Niech pracują w Twojej winnicy bez znużenia,
oczekując w pokorze wyników swej pracy tylko od Ciebie
i nie szukają niczego prócz Twojej chwały.

Wzbudź na nowo w Kościele owego Ducha,
którego wylałeś na Apostołów! Amen.

 

bł. Ks. Michał Sopoćko

 

Komentarze
Loading...