Nie pasujesz? Nie martw się!

Young Woman Running with Golden Retriever
0 1 888

Czasami jest nam smutno, że nigdy nie będziemy jednymi z tych „fajnych dzieciaków”. Nigdy nie będziemy mieć odpowiednich ubrań, które będą się podobać wszystkim, ani nigdy nie będziemy tymi, którym odpowiada wszystko. ALE TO DOBRZE! Nie raz mam wrażenie, że chrześcijanie nigdy nie będą tacy sami. A oto dlaczego…

Jako osoby wierzące możemy z całą otwartością powiedzieć, że świat nie jest naszym domem. W liście św. Pawła do Filipian czytamy przecież:

Nie jesteśmy stworzeni, by się dopasować do tego świata. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa.

(flp 3,20)

Nasz wróg często nas zwodzi, mówiąc nam, że dopasowanie się jest ważne i nigdy nie będziemy nikim, jeżeli nie będziemy akceptowani przez nikogo. Niestety większość nastolatków i nawet dorosłych kupiło to kłamstwo! Ale nie przejmujmy się tym. Zwróćmy się o pomoc do Słowa Bożego, aby zobaczyć, co mówi o dopasowaniu się sam Chrystus. Bo przez Niego zawsze jesteśmy akceptowani! Spójrzmy prawdzie w oczy. Wszyscy mamy do czynienia z presją rówieśników i pragnieniem bycia zaakceptowanym przez kogoś, czy to przez rodziców, przyjaciół, przeciwną płeć, czy nauczycieli. Ale NIGDY nie znajdziemy tam spełnienia! Jedynym, w którym powinniśmy szukać spełnienia, jest BÓG. Nie musimy szukać akceptacji od niczego ani kogokolwiek innego. Przez Jezusa Bóg przyjął nas, abyśmy zaimponowali Mu, aby uzyskać Jego aprobatę. On darmo dał nam to dzięki Jego łasce. Czy to nie jest niesamowite?
Na świecie jesteśmy obcymi. Jako naśladowcy Chrystusa nie jesteśmy z tego świata. Zamiast naśladować świat, jesteśmy wezwani do naśladowania Chrystusa. I są duże szanse, że świat nie zechce nas polubić – a nawet czasami może nas znienawidzić. Pamiętajcie w takich chwilach o tym, co powiedział Jezus…

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

(J 15, 18-19)

Jezus stwierdza to jasno i prosto. Świat Cię znienawidzi. Ale On także przeszedł to samo. Każdy dzień to ciągła bitwa. Ciągle musisz iść wbrew prądowi. Podążać za Chrystusem i przeciwstawić się ciału. Podejmować krzyż i go dźwigać. Ale ciesz się tymi słowami:↓

To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat.

(J 16, 33)

Mamy Chrystusa i Jego Słowo, aby stać, kiedy będzie ciężko. Dlatego musimy być światłem. Bóg mówi swojemu ludowi w Izraelu, że jest “światłem dla narodów” (por. Iz 49, 6b). Co oznacza, że ​​musimy być inni – innymi słowy, aby NIE pasować. Musimy być z Jezusem w mrocznym i umierającym świecie.
Pozwólcie, że was zapytam, jak możemy świecić jak światło, jeśli jesteśmy tacy sami jak wszyscy wokół nas?
Jeśli odpowiedziałeś „Nie możemy”, to daję lajka, bo masz rację!
To po prostu niemożliwe. Któregoś dnia idealnie się wpiszesz :D.

Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość;
kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.

(1J 2,17)

Wszystko, co świat ceni, dopasowując się, będąc cool – pieniądze, ubrania – to wszystko przeminie. Ośmielę się nawet powiedzieć, że już tego nie ma.
Jednak musimy pamiętać o tym, żeby świecić swoim niepowtarzalnym światłem, a robienie ciężkich rzeczy ma znaczenie. Nawet takie drobne rzeczy, jak koszenie trawnika dla starszego sąsiada, zrobienie zakupów babci, a nawet uśmiech lub słowo dla zranionego przyjaciela – można to wszystko zamienić na życie wieczne!

Którą drogę wybierasz? Dopasowujesz się i gonisz za rzeczami, które nie mają znaczenia, albo idziesz za rzeczami, które trwają wiecznie? Decyzja jest w twoich rękach 😀 Ja wybieram bycie innym – to nie znaczy, że gorszym!

Komentarze
Loading...