#GodneUwagi – Tim Guénard „Silniejszy od nienawiści” [książka]

„Silniejszy od nienawiści” to książka, którą się przeżywa. Wzrusza, zadziwia, skłania do myślenia. Nie jest jednak z serii tych „łatwych, lekkich i przyjemnych”. Ośmielę się uprzedzić, iż prawdopodobnie w oczach czytelnika pojawią się łzy w trakcie lektury. Można powiedzieć, że to książka o poszukiwaniu – siebie, swoich możliwości, ograniczeń, poszukiwaniu drogi do przebaczenia i do życia z Bogiem.

Autor, Tim Guénard, opisuje historię własnego życia. Jako dziecko zostaje porzucony przez matkę, jest bity przez ojca. Już w momencie czytania pierwszych stron ożywiają się w nas emocje. Stajemy się empatyczni. Co wtedy czuł Tim? Przecież był małym chłopcem. Dlaczego rodzice tak zachowywali się w stosunku do dziecka? Był niewinny, zasługiwał na miłość, chciał poczucia bezpieczeństwa.

Droga Tima zaprowadza go wreszcie na ulice Paryża. Pragnął on stać się dobrym bokserem, by w przyszłości móc zemścić się na ojcu. Marzenie o byciu sławnym w boksie spełnia się. Na szczęście druga część marzenia, o zabiciu ojca, nie. W wielkim mieście Tim poznaje wiele ludzi. Jedni z nich wprowadzają go w świat przestępstw. Inni jednak ukazują mu świat odmiennych wartości, wyciągają do niego dłoń i pomagają ustawić życie we właściwym kierunku.
Nie chcę tutaj zdradzać więcej szczegółów z historii życia autora, pozostawię ciekawość i zapewnienie, że zapadną nam w pamięci, by w odpowiednich momentach naszego życia powracać i pouczać. 

Jednym z najpiękniejszych wspomnień Tima z lat dziecinnych jest pewna sytuacja z pobytu w szpitalu. Trafił tam boleśnie pobity przez ojca. Kiedy nie miał przy sobie bliskich osób, które mogłyby go zwyczajnie pocieszyć i przytulić, zabrał innemu dziecku kawałek papieru prezentowego. Trzymał go przy sobie, co dawało mu choć namiastkę upragnionego szczęścia.

Jeśli masz w życiu trudną relację z osobą, której chcesz przebaczyć, a myślisz, że nie potrafisz – przeczytaj, bo to, co przeżył Tim Guénard umacnia i daje pewność, że można. Nieprawdopodobną wydaje się jego postawa wobec ojca, od którego otrzymał ogrom cierpień fizycznych i psychicznych. Jak dowiadujemy się z książki, wymagało to od niego pracy nad swoim charakterem, pragnienia porzucenia tego poczucia beznadziei i rozpaczy, w którym dorastał. To historia człowieka przemienionego, mającego odwagę stać się silniejszym od nienawiści go przepełniającej.

„Kochanie samego siebie jest rzeczą najtrudniejszą.”

Jeśli nie potrafisz pokochać siebie, bo uważasz, że twoje doświadczenia życiowe już nie mogą doprowadzić cię do niczego dobrego – przeczytaj, ponieważ dowiesz się, że Bóg wyciąga z najgłębszego i najbrudniejszego błota. Świadczy o tym to, że Tim jest obecnie sześćdziesięcioletnim szczęśliwym mężem, ojcem i dziadkiem. Przykład jego życia umacnia ludzi na całym świecie i daje nadzieję na to, że można żyć pięknie mimo trudnej przeszłości.
Tim Guénard bywa z wizytami w Polsce. Widząc go bezpośrednio lub też oglądając zdjęcia jego osoby w Internecie, zauważymy, że jego twarz nosi znamiona dawnych walk bokserskich. Jak jednak sam mówi, jego nos tak wygląda również przez ciosy wymierzane dawniej przez ojca. Nie towarzyszy mu w tym żal, bo wybaczył i dzięki temu może żyć odmieniony.

Podczas lektury warto podkreślać to, co nas najbardziej dotyka, aby później przypominać sobie te najważniejsze słowa. Autor wielokrotnie nakreśla nam swój sposób patrzenia na drugiego człowieka, dla przykładu przytaczam fragment:

„Będę patrzył na innych w taki sposób, jakbym chciał, żeby patrzono na mnie. Z miłością, cierpliwością, litością, a nie oczami wojownika, który chce przeżyć, a nie wzrokiem ostrym jak brzytwa. Nauczę się dawać z serca.”

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz