Na samym początku zadajmy sobie pytanie, czym jest świętość i w czym się przejawia?
Świętość jest niczym innym jak zwyczajnością, czymś pospolitym.
W tym, co zwyczajne ujawnia się to, co wyjątkowe, święte.
Świętość przejawia się w codzienności.
Święci byli to ludzie tacy jak my: grzeszni, słabi, walczący ze swoimi niedoskonałościami. To ludzie pragnący upodobnić się za wszelką cenę, nawet za cenę życia, do Boga. Świętymi Bóg nazywa tych wszystkich, którzy w swoim człowieczeństwie wiernie ukazywali piękno oblicza Jego syna, najśliczniejszego z synów ludzkich (por. Ps 45, 3). Na kartach Pisma Świętego ukazują się nam obrazy świętych mężów, którzy wiernie trwali przy Bogu i Jego Przymierzu. Takim człowiekiem był Józef z Nazaretu. Pochodził z rodu Dawida, a więc z rodu największego z królów. To właśnie przez Józefa, skromnego cieślę z Nazaretu miało się wypełnić proroctwo i obietnica przyjścia na świat potomka Dawida – Mesjasza. To przez małżeństwo z Maryją stał się on prawnym opiekunem Jezusa na ziemi. Józef to człowiek, który konsekwentnie wypełnia słowa polecone mu przez Boga. Nie sprzeciwia się im. Potrafi się wycofać ze swoich przemyśleń i postanowień, by zrobić w sobie miejsce dla Boskiej tajemnicy, której nie jest w stanie objąć własnymi myślami. Na kartach Ewangelii ukazuje nam się jako człowiek „milczący”, niewiedzący, poszukujący, zdumiewający się. W tym milczeniu objawia się jego słuchanie Boga.
Starajmy się tak jak Józef z Nazaretu osiągnąć chwałę świętości przez codzienność, zwyczajność.