„Zawód” Boga względem nas nie należy do najłatwiejszych. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, co by się mogło stać, gdyby Bóg zawsze dawał nam to, co chcemy od Niego otrzymać? Nie, nie patrz na innych, popatrz właśnie na siebie. Zauważ, jak często prosisz Boga o coś, co tak naprawdę do szczęścia nie jest Ci potrzebne. Ile razy zdarza Ci się prosić, a gdy nie otrzymasz tego, jesteś smutny, przygnębiony, wręcz zły na Boga, że nie dał nam tego, czego pragnęliśmy. Zapominając przy tym, że tyle razy wypowiadamy słowa „Bądź wola TWOJA”, czyli nie moja.
Musimy teraz zmusić się do przemiany swojego myślenia i prosić Boga o wszystko, co nam się wydaje potrzebne w danej sytuacji, ale decyzje o tym, czy nam się to należy, czy nie zostawić już JEMU! Niech On decyduje, a wtedy nasze życie i wiara będzie o wiele piękniejsza.
Gdy czegoś nie dostaniemy, nie załamujmy się, nie myślmy, że Bóg nas opuścił, ale starajmy się zrozumieć, dlaczego tak się stało, że tego nie dostaliśmy, dlaczego BÓG sądzi, że w tej chwili to jest nam niepotrzebne. Nigdy nie możemy myśleć tak, że Bóg Cię opuścił, Bóg o Tobie już nie pamięta. Mamy przecież zapewnienie o Jego ciągłej obecności w naszym życiu płynące z Pisma Świętego, dokładnie z Księgi Proroka Izajasza:
Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu,
ta, która kocha syna swego łona?
A nawet, gdyby ona zapomniała,
Ja nie zapomnę o tobie.Iz 49, 15
Bóg jest obecny w życiu każdego z nas, musimy tylko nauczyć się Go rozpoznawać. Często oczekujemy od Niego czegoś spektakularnego, trzęsienia ziemi, deszczu meteorytów, tańczącego słońca (patrz: cud słońca). Jednak o Jego obecności mogą świadczyć zupełnie normalne rzeczy. Uśmiech przyjaciela w twoim kierunku, najlepsza pizza „na świecie” spożyta w gronie najbliższych, czy artykuł napisany przeze mnie właśnie dla CIEBIE! Po prostu zauważmy Boga w naszym życiu, w tym, że jeszcze go mamy! Bo bez Boga już dawno by nas nie było, a dzięki Jego łasce wszystko możemy. W Nim wszystko nabiera większego sensu.
Pamiętam, jak moja katechetka jeszcze z podstawówki często nam powtarzała: kochane dzieci, szanujcie swoje życie, nie zmarnujcie go, bo macie je tylko jedno! Otrzymaliście jedną szansę od Boga, aby wykonać jak najwięcej DOBRA. Miała dużo racji w tym wszystkim, co mówiła, bo my często nie potrafimy dostrzec tego, jak wiele posiadamy, nie widzimy wartości. Rodzice kupują nam komputer i cieszymy się, bo możemy grać w gry, przeglądać Internet, ale po pewnym czasie ta radość się kończy, bo okazało się, że kolega ma lepszy i nowszy od nas sprzęt.
Wykorzystujmy to życie jak tylko najlepiej potrafimy, przywiązując największa uwagę do tego, co nie przemija, co trwa wiecznie, a wszystko inne dobrze się poukłada.
JEŻELI BÓG JEST NA PIERWSZYM MIEJSCU, TO WSZYSTKO INNE JEST NA WŁAŚCIWYM MIEJSCU. Pozwólmy Jemu rządzić światem, robi to o wiele lepiej niż każdy z nas.