Panie daj mi zrozumieć tę wielką Tajemnicę

Autor: Agata Łucja Bazak

„Jezus powiedział: <<Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata>>” (J 6, 51).

Czy wiesz, dlaczego uczestnictwo we Mszy świętej w niedziele i w święta jest takie ważne? Czy wiesz dlaczego uczestnictwo we Mszy świętej także w pozostałe dni tygodnia jest niesamowitą sprawą? Wiesz dlaczego? – Bo może uratować Twoją duszę. W życiu przyszłym przed czyśćcem i piekłem. Ale może uratować także twoje ciało, bo działa również tu i teraz, w życiu doczesnym.

Biskup Wacław Świerzawski zawsze mówił, że jeśli chcesz działać, pracować na niwie Pańskiej, zresztą nie tylko na niwie, bo każda praca jest ważna i ma prowadzić do zbawienia. A więc jeśli chcesz pracować, to najpierw udaj się na Mszę świętą, a potem idź, gdzie chcesz, nawet na koniec świata. Ale pierwsza ma być Msza święta i twoje w niej uczestnictwo. Właśnie Msza święta. Msza święta, która daje ci życie wieczne. I możesz tak czynić nawet codziennie – powtarzał.

„Eucharystia uobecnia całe dzieło Odkupienia, które w ciągu roku ponawia się w sprawowaniu Bożych tajemnic; w niej sam Odkupiciel, rzeczywiście obecny pod świętymi postaciami, daje się wiernym, przybliżając ich <<zawsze do tej miłości, która jest potężniejsza niż śmierć>>, jednoczy ich z samym sobą i zarazem jednoczy ich wzajemnie. W ten sposób Eucharystia buduje Kościół, ponieważ jest znakiem i przyczyną jedności Ludu Bożego, a więc źródłem i szczytem całego chrześcijańskiego życia” (Jan Paweł II, „Bulla na rozpoczęcie Jubileuszowego Roku Odkupienia”, 1983, 3).

Bóg wyzwolił Cię mocą krwi Jezusa Chrystusa – z twojego grzechu, z twojej niewoli, z twojej słabości. Wyzwolił Cię, by doprowadzić do zjednoczenia ze sobą przez swojego Syna. Uczestnictwo we Mszy świętej – godne i pobożne jest twoim skarbem.

„W godzinie twojej śmierci będziesz miał największe pocieszenie za uczestnictwo w licznych Mszach świętych, ponieważ każdą Mszę świętą zabierasz ze sobą na sąd. One będą wstawiać się za tobą. Proporcjonalnie do gorliwości, z jaką w nich uczestniczyłeś, twoja doczesna kara w czyśćcu będzie zmniejszona. Msza święta gładzi grzechy lekkie, których nigdy nie wyznawałeś na spowiedzi i Szatan w ten sposób będzie osłabiony wobec ciebie. Uczestnicząc we Mszy świętej, przyczyniasz się do najbardziej skutecznej pomocy duszom czyśćcowym. Jedna Msza święta, w której uczestniczyłeś w czasie życia ma większe znaczenie niż wiele innych ofiarowanych za ciebie po śmierci. Uczestnicząc we Mszy świętej zostaniesz uwolniony od wielu niebezpieczeństw, nieszczęść, których w przeciwnym wypadku nie mógłbyś uniknąć. Każda Msza święta przyczynia się do twojego zbawienia. Przez każdą Mszę świętą będziesz mógł skrócić cierpienie dusz czyśćcowych, które czekają, byś za nie się modlił. Uczestnicząc we Mszy świętej otrzymasz błogosławieństwo kapłana, a zatem błogosławieństwo Boga, który jest w niebie. Podczas Mszy świętej klękasz pośród legionów aniołów, którzy z uszanowaniem obecni są na Mszy świętej. Błogosławieństwo Boga zabierasz ze sobą z Mszy świętej, również dla twoich spraw ziemskich” (Fragmenty orędzi Jezusa i Maryi – s. Maria Natalia, Węgry 1936-1988).

Msza święta to rzeczywistość, z której bierze początek twoja świętość. Przez zasługę Jezusa Chrystusa, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu jesteś przenoszony na „drugą stronę”: żyjąc na tej ziemi, zaczynasz żyć już po „tamtej stronie”, „w ziemi obiecanej”, w domu Ojca. Co za wspaniała perspektywa, ona nadaje sens twojemu życiu. Wspominając śmierć Chrystusa i Jego zmartwychwstanie, ofiarowujesz Bogu samego siebie. Bóg porywa cię w prąd Miłości i z Chrystusem w Duchu Świętym idzie ku tobie.

Dlatego też z pokorą wołaj Niego: „Panie daj mi zrozumieć to wielkie misterium jakie się podczas Mszy świętej dokonuje. Daj zrozumieć ten obrzęd sakramentalny, w którym uobecnisz mi siebie i bierzesz mnie niejako za rękę, aby mocą swojej krwi wprowadzić mnie tam, gdzie są <<rzeczywistości, których jeszcze nie widzę>>” (Hbr 11,1). Amen.

 

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz