#GodneUwagi – „Stworzeni do szczęścia” – abp Fulton J. Sheen [książka]

Kim jest autor

Fulton John Sheen, właściwie Peter John Sheen (1895-1979) – amerykański duchowny katolicki, filozof. Prowadził program telewizyjny Life Is Worth Living (Warto żyć). To człowiek, którego słuchało 4 mln. Amerykanów. Jednakże, kiedy czytamy jego życiorys, odkrywamy fakt dużo bardziej interesujący. Otóż Sheen zmarł w kaplicy przed Najświętszym Sakramentem. Człowiek, który przez tak wiele lat opowiadał o tym, że tylko w Bogu możemy odnaleźć prawdziwy sens życia, przeszedł do wieczności wpatrzony właśnie w Niego. Myślę, że ta nauka jest równoznaczna z mnogością słów dotyczących zasad wiary, które wypowiedział w życiu. Obecnie przysługuje mu tytuł Sługi Bożego. 28 czerwca 2012 roku papież Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności jego cnót.

 

Jeden z wielu fragmentów do zapamiętania

Trzy przeznaczenia czekają nas po śmierci:

piekło: cierpienie bez miłości,

czyściec: cierpienie z miłością,

niebo: miłość bez cierpienia.

Dla kogo książka?

Dla osób, które zastanawiają się: „jaki sens ma życie?”, „co w moim życiu powinno być najważniejsze?”, „co oznacza bycie szczęśliwym?”, „jak mogę być szczęśliwym człowiekiem?” -> dostaniemy jasne i sensowne odpowiedzi na te pytania.

Dla osób, które dbają o osobistą relację z Bogiem, żyją Sakramentami -> umocnimy się w tym, co dobre, jednocześnie znajdziemy obszary, gdzie musimy być bardziej wrażliwi i  nad którymi powinniśmy pracować.

Dla osób, które niedawno stały się świadomymi katolikami -> pomoże ukierunkować naszą drogę, zwrócić uwagę na najważniejsze aspekty wiary.

Dla osób niewierzących, niepraktykujących, chcących zrozumieć, na czym polega fenomen życia blisko Boga -> skłoni do refleksji.

 

Wybrane zagadnienia poruszane przez autora

Tematyka dotyczy spraw bliskich każdemu człowiekowi. Sam rozdział pierwszy, który zatytułowany jest „Czy jesteśmy szczęśliwi?”, wskazuje na to, iż czytać będziemy o czymś ważnym. To pytanie powinno towarzyszyć nam każdego dnia i stanowić jeden z fundamentów podejmowanych przez nas decyzji. Już na początku czytania książki może więc rodzić się w nas pewnego rodzaju niepokój. Nie jest on jednak przygnębiający, lecz budujący. Autor przytacza nam szereg sytuacji, w których poczucie szczęścia trwa tylko chwilę, by skłonić wreszcie ku takiej postawie: „Zaspokoić nas może tylko Nieskończoność, a oczekiwanie, że zadowolimy się czymś mniejszym, jest przeciwne naszej naturze”.

Abp Sheen zadaje pytanie: Czy religia jest sprawą czysto indywidualną? Rozważa rolę wspólnoty Kościoła w kształtowaniu się drogi do Zbawienia pojedynczych wierzących. Czytając tę książkę, odnajdziemy pomoc zarówno dotyczącą pracy nad sobą samym, jak też budowania relacji z bliźnimi. I w tym aspekcie autor zwraca szczególną uwagę na miłość i wyrozumiałość, które powinny być kierowane do drugiego człowieka. Dla przykładu słowa: „Mamy miłować naszych nieprzyjaciół: kochać ich tak, jak kochamy samych siebie, mamy nienawidzić ich grzechu, ale kochać ich jako grzeszników”.

W jednym z rozdziałów abp Sheen szczególnie zachęca nas do tego, by przyjrzeć się dogłębniej sobie. Poleca odnaleźć podstawy stanowiące o naszej godności jako człowieka, przyczyny buntu i czynionych grzechów. Wyjaśnia nam podstawy prawdziwej miłości, polegającej na dokonywaniu wyborów.

Trzy sąsiadujące ze sobą rozdziały noszą tytuły:
– Czyściec
– Piekło, które naprawdę istnieje
– Niebo.
Zatrzymując się przy nich, zastanawiamy się, co zrobiliśmy z białą szatą, którą otrzymaliśmy na Chrzcie Świętym. Przede wszystkim mamy tu na myśli naszą duszę przeznaczoną do czystości. Autor zwraca uwagę na rolę przebaczenia, akceptacji siebie, poszukiwania i czynienia dobra.

Podsumowując

Możemy przeczytać tę książkę „za jednym zamachem” całą, od pierwszej do ostatniej strony. Ma ona jednak tę specyfikę, że wystarczy dziennie kilka stron i w głowie powstają tematy do osobistych refleksji. Z pewnością przydatne byłoby mieć ją na stałe w swojej biblioteczce, by sięgać do niej od czasu do czasu, przypominając sobie wybrane tematy. Dobrym pomysłem jest kupienie jej na prezent – oczywiście szczególnie ze względu na treść, ale także z racji tego, że jest ładnie wydana i wizualnie zachęca i sprzyja czytaniu.  Polecić ją można już młodzieży przystępującej do Sakramentu Bierzmowania jako dobrą pomoc we właściwym kształtowaniu swoich planów na przyszłość tak, aby być ludźmi szczęśliwymi. Górnego ograniczenia wiekowego nie ma. Ktokolwiek by ją czytał – uczeń szkoły średniej, ksiądz z dziesięcioletnim stażem kapłaństwa, zapracowany mąż i ojciec – znajdzie tam treści ważne dla siebie jako człowieka będącego tu na Ziemi jedynie chwilowo, a zmierzającego do wiecznego szczęścia:

„Cielesne przyjemności mają swój koniec – w którymś momencie przestają być przyjemnościami, a więcej zamienia się w przesyt. Pragnienia duszy są natomiast bezkresne, ich nasycić nie można. Ograniczeń nie ma prawda, którą można poznać, życie, którym można się cieszyć, ani miłość i piękno, których można doświadczyć. Gdyby tutejsze życie było już wszystkim, jakże poczulibyśmy się oszukani!”

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz