Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: “Pokój wam!” Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: “Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: “Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: “To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: “Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego”.
Autor: św. Łukasz – współpracownik św. Pawła, według tradycji lekarz i malarz
Czas powstania Ewangelii: między 70 a 80 rokiem
Miejsce spisania: najprawdopodobniej Rzym
Adresaci: chrześcijanie, którzy z pochodzenia byli Grekami
Główna myśl dzieła: Jezus jest Zbawicielem świata, wszystkich ludzi; dokonał tego, ponieważ jest miłosierny.
Miejsce zdarzenia: Jerozolima, najprawdopodobniej Wieczernik
Czas: po zmartwychwstaniu Jezusa i przed Jego wniebowstąpieniem
Bohaterowie: Jezus, Jego uczniowie
Kontekst: zaraz po powrocie dwóch uczniów z Emaus do Jerozolimy
Spotkanie z Jezusem mocno zaskakuje zebranych Apostołów. Nie dociera do nich jeszcze w pełni fakt Jego zmartwychwstania, dla nich Jezus jest wciąż zmarły. Dlatego tak trudno im przyjąć do świadomości, że widzą teraz samego Jezusa i wydaje im się, że to duch a nie prawdziwy człowiek. Jezus z wyrozumiałością zwraca się do nich i udowadnia, że stoi przed nimi w postaci cielesnej. Najpierw prezentuje im swoje ręce i nogi, które z pewnością noszą ślady ukrzyżowania, i to ukazuje, że obecne ciało Chrystusa jest tym samym ciałem, które wisiało na krzyżu i zostało potem pogrzebane. Następnie poleca, aby Go dotknąć i w ten sposób przekonać się o Jego materialności. To wszystko wystarcza uczniom, ale prawda o zmartwychwstaniu Jezusa jeszcze nie mieści się im w głowach, dlatego nadal nie mogą uwierzyć i są „pełni zdumienia”. Dokonała się jednak w nich zmiana: wcześniej byli przestraszeni, teraz są pełni radości. Fakt, że znów są razem ze swoim Nauczycielem, który był przecież zabity, napełnia ich radością tak wielką, że nie mieści im się to w głowach. Aby rozładować tę atmosferę i to napięcie, Jezus wykonuje prozaiczną czynność: je na ich oczach. Ta czynność jeszcze raz pokazuje, że przyszedł do nich nie jako duch, ale w prawdziwym ciele (szczególnie ważne było to dla ówczesnych Greków, czytelników Ewangelii), lecz także daje Apostołom trochę czasu, aby ochłonęli i doszli do siebie, tak, żeby Jezus mógł z nimi porozmawiać.
Jezus zmartwychwstały ukazuje się swoim uczniom także po to, aby udzielić im pouczenia. To pouczenie jest dwojakie. Najpierw Chrystus przypomina im to, co już wcześniej do nich mówił, nawet kilkukrotnie: „Musi się spełnić wszystko to, co było o Mnie napisane w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. (Pobrzmiewa tu echo rozmowy z dwoma uczniami w drodze do Emaus.) Co konkretnie było napisane o Jezusie w Piśmie świętym? Zanim to Jezus powie, najpierw „otworzył ich umysł na rozumienie Pism”. Bez pomocy Boga nie da się zrozumieć Pisma świętego, człowiek sam z siebie – choćby najbardziej inteligentny – nie jest do tego zdolny. Dlatego Biblii nie czyta się tak jak inne książki, czyta się ją razem z Bogiem. Kiedy zaczynamy czytać tekst Pisma świętego, trzeba najpierw zwrócić się do Boga, aby On „otworzył umysł czytelnika na rozumienia Pisma”. Z drugiej strony do czytania Biblii potrzebny jest umył, rozum, nie można czytać Słowa Bożego bezmyślnie, bezrefleksyjnie.
Co zatem jest napisane o Jezusie w Piśmie świętym (czyli w Starym Testamencie)? To też już kilka razy Jezus im przytaczał: że Mesjasz będzie cierpiał, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Ale tym razem zdanie się tutaj nie kończy, ale ma ciąg dalszy. A ten ciąg dalszy nie dotyczy już tego, co będzie robił Jezus, ale tego, co będą robić Jego Apostołowie: „w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom”. Historia zbawienia ludzi nie kończy się śmiercią i zmartwychwstaniem Syna Bożego, jej kolejnym etapem jest etap Kościoła, który ma wszystkich ludzi wzywać do nawrócenia (i przyjęcia chrztu), bo tylko w ten sposób można uzyskać udział w dziele Jezusa, w zmartwychwstaniu i w życiu wiecznym.
μετάνοια (metanoia) – nawrócenie. To greckie słowo składa się z dwóch słów (μετὰ/meta – za, νοέω/noeo – myślę, rozumuję; por. νοῦς/nus – umysł) i znaczy dosłownie „iść za rozumem”, „zmienić myślenie”; to pokazuje, że nawrócenie to nie tylko zmiana postępowania, ale przede wszystkim zmiana myślenia, pokazuje również, że nawrócenie to nie same emocje, ale rozumny wybór, którego dokonuje człowiek.
„Pokój wam!”
„To Ja jestem!”
„Wy jesteście świadkami tego”
„Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie,
w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom,
począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.”