#DobrejNiedzieli – Drzewo figowe i nauczyciel (Mk 13,24-32)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „W owe dni, po wielkim ucisku słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba.

A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”.

  • Autor: św. Marek – według Papiasza z Hierapolis: „tłumacz św. Piotra”
  • Czas powstania Ewangelii: między 60 a 70 rokiem
  • Miejsce spisania: najprawdopodobniej Rzym
  • Adresaci: w dużej mierze poganie
  • Główna myśl dzieła: Ewangelia wg św. Marka jest dla tych, którzy rozpoczynają swoją drogę z Panem. Czytelnik powinien ciągle zadawać sobie dwa pytania: kim jest Jezus? oraz: kim powinien być uczeń? W przełomowych momentach dzieła pada trzykrotne wyznanie wiary oraz potwierdzona zostaje tożsamość Jezusa. Jest On Synem Bożym (1,1; 15,39) oraz Mesjaszem (8,29).

 

 

  • Miejsce zdarzenia: Jerozolima
  • Czas: kilka dni przed męką Jezusa
  • Bohaterowie: Jezus, w którego towarzystwie są Piotr, Jakub, Jan i Andrzej (13,1-4)
  • Kontekst: po wyjściu ze świątyni Jezus udaje się na Górę Oliwną
  • Rodzaj: mowa apokaliptyczna

  • 13 rozdział Ewangelii Marka to mowa o zburzeniu Jerozolimy i Świątyni. Jezus zapowiada w tym fragmencie wielki ucisk i prześladowania, odwołując się do zbliżającego się końca świata. Warto tu zastanowić się chwilę nad modelem świata, który zaczyna upadać. W rozumieniu Hebrajczyków „niebo” stanowiło olbrzymią kopułę okrywającą ziemię. Na tym sklepieniu Bóg umieścił słońce, księżyc i gwiazdy. Okna znajdujące się w sklepieniu, gdy były otwarte przepuszczały wody okalające sklepienie, co było postrzegane jako padający deszcz. Ten świat, zbudowany przez Boga ma zostać wstrząśnięty zarówno astronomicznie jak i duchowo. Wszystko to zostanie „wstrząśnięte”, zachwiane. Będzie to znak nadejścia Syna Człowieczego – ostatniego Mesjasza.

 

  • Tajemnicza postać – Syn Człowieczy – objawi ostateczne zwycięstwo Boga, przybędzie on „na obłokach z wielką mocą i chwałą”. Owa tajemnicza osoba pojawia się w Księdze Henocha Etiopskiego (1Hen 35-71) w kontekście wydarzeń apokaliptycznych. Okoliczności przyjścia tej Postaci opisywane są na sposób przybywania Boga (obłoki, chwała, obecność aniołów), ale Syn Człowieczy wydaje się być zwyczajnie człowiekiem, bądź osobą podobną do człowieka: przybywa „jakby” Synem Człowieczy, zapisze autor w Księdze Daniela 7,13-14, sugerując jednak, że przybywa Boży posłaniec. W Ewangeliach i Dziejach Apostolskich Jezus używa tego tytułu odnosząc go do samego siebie. Zapowiada wtedy swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Co ciekawe zawsze mówi wtedy o sobie używając trzeciej osoby („on”). Zadaniem Syna Człowieczego będzie ponowne zgromadzenie rozproszonych pokoleń Izraela. Zaprowadzi więc jedność i pokój w czasach ostatecznych, ten przymiot Stary Testament odnosił jedynie do Jahwe. Syn Człowieczy przejmuje więc zadanie Boga.

 

  • Figowiec, od którego mamy się uczyć jest znakiem czasów dobrobytu i pokoju. Zauważa to choćby autor Księgi Micheasza, gdy mówi nie będą się więcej zaprawiać do wojny, lecz każdy będzie siadywał pod swą winoroślą i pod drzewem figowym(Mi 4,3-4). Cechą drzew figowych jest regularność, a wręcz pewność ich owocowania dwa razy do roku. Na starszych konarach owoce dojrzewają późną wiosną; natomiast na młodych pędach w porze jesiennej). stąd owocowanie figowca jest czymś niemalże pewnym. Wypatrywanie owoców figowca staje się więc symbolem oczekiwania czegoś oczywistego, co na pewno prędzej czy później nadejdzie. Jezus stosując ten dobrze znany znak figowca przypomina nam, że czas ostateczny nadejdzie z całą pewnością, a my powinniśmy się go spodziewać, a nawet oczekiwać… i być gotowym!

w. 24: Ἀλλ’ ἐν ἐκείναις ταῖς ἡμέραις μετὰ τὴν θλῖψιν ἐκείνην ὁ ἥλιος σκοτισθήσεται, καὶ ἡ σελήνη οὐ δώσει τὸ φέγγος αὐτῆς

 /all’ en ekeinais tais hemerais meta ten thlipsin ekeinen ho helios skotisthesetaj, kai he selene u dosei to fengos autes/

 Ale w tych dniach po tym ucisku, słońce zostanie zaciemnione i księżyc nie da blasku swojego.

Jezus mówi o „ucisku”, którego doświadczą wszyscy mieszkańcy ziemi. Ucisk to oczywiście prześladowania, brutalność i brak pokoju, ale… tego samego słowa używano na… badanie tętna bicia serca człowieka. Ucisk, o którym mówi Jezus będzie więc rodzajem badania naszej wierności Panu, będzie to też badanie naszego serca, które zawsze powinno być przy Jezusie.

 

 w. 26:καὶ τότε ὄψονται τὸν υἱὸν τοῦ ἀνθρώπου

 / kai tote opsontai ton hion tu anthropu/

I wtedy ujrzycie Syna Człowieczego

 

Wspominaliśmy już kiedyś o „czasownikach widzenia”. Dziś, mówiąc o „oglądaniu” Syna Człowieczego ewangelista używa greckiego ὁραω (horao). Jest to czasownik o najgłębszym stopniu „dostrzegania”. Zwrócenie uwagi na nadchodzącego Syna Człowieczego pośród wielu przerażających zjawisk będzie także znakiem wiary.

 

            Dzisiejsze Słowo, które Pan kieruje do mnie zaprasza mnie do czuwania. Nadejście Jezusa jest tak pewne, jak owocowanie drzewa figowego dla Izraelitów albo wschód czy zachód słońca każdego dnia. Jezus zaprasza mnie więc do konkretnego rachunku sumienia ze swojego życia, codzienności i chwili i pyta czy już jestem gotowy. Choć ucisk i prześladowania – znaki nadejścia końca czasów – dzieją się już między nami, nie brak przecież informacji o tragediach ludzkich… warto zapytać siebie co sprawia, że ja jestem niespokojny… co sprawia, że w moim życiu duchowym czuję się uciskany i prześladowany… To wszystko, co we mnie niespokojne, jeszcze nieuporządkowane i nieświęte powinno przypominać mi, że tym bardziej potrzebuje Chrystusa, Księcia Pokoju…

Panie, proszę Cię o odwagę i jasny umysł wobec trudności oraz przeszkód, jakim muszę stawiać czoła.

Nie pozwól mi na moralny upadek. Jesteś moją twierdzą i skałą, tarczą, która chroni mnie przed przeciwnościami.

Nie pozwól zwątpieniu uderzyć w tych, którzy w Tobie pokładają nadzieję.

Całym sercem chcę ufać Tobie. Ze wszystkich sił służyć Ci, iść do przodu i realizować największe z moich marzeń.

Pomóż mi ofiarować Ci to, co we mnie najlepsze; powierzyć się w całości dobroci i czystości Twojej miłości.

Pomóż mi skupić się na Twoim Słowie, które wzmacnia, podtrzymuje, podnosi na duchu i dodaje odwagi wobec wszelkich przeszkód i wyzwań, jakie napotykam.

Pomóż mi odkryć siebie do głębi, sprawdzić się i poznać prawdziwie. Pomóż mi odnaleźć wszystkie talenty, które we mnie zasiałeś, bym mógł osiągnąć sukces i szczęście w każdym zadaniu, które przede mną stanie.

W imię Twoje i z Twoją pomocą wiem, że mogę wygrać. Nikt, kto zaufał Tobie i Twojemu miłosierdziu nigdy się nie zawiódł.

Od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo!

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz