#DobrejNiedzieli – Błogosławiony Król! (Łk 19,28-40)

Jezus szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy. Gdy przybliżył się do Betfage i Betanii, ku górze zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: «Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie uwiązane oślę, którego nie dosiadał żaden człowiek. Odwiążcie je i przyprowadźcie. A gdyby was kto pytał: „Dlaczego odwiązujecie?”, tak powiecie: „Pan go potrzebuje”». Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: «Czemu odwiązujecie oślę?» Odpowiedzieli: «Pan go potrzebuje». I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów zaczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I mówili głosem donośnym: «Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach». Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: «Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom!» Odrzekł: «Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą».

  • Autor: św. Łukasz – Syryjczyk pochodzący z Antiochii, lekarz (Kol 4, 14), towarzysz i współpracownik Pawła Apostoła
  • Czas powstania Ewangelii: przedział czasowy od 80 do 90 roku.
  • Miejsce spisania: Według Hieronima i Grzegorza z Nazjanzu Ewangelia powstała w Grecji, według innych świadectw – w Aleksandrii lub Rzymie.
  • Adresaci: Chrześcijanie pochodzenia pogańskiego, co potwierdza treść ewangelii, w której autor konsekwentnie opuszcza to, co mogłoby razić i nie interesować nawróconych z pogaństwa; wyjaśnia też terminy, zwyczaje i święta żydowskie.
  • Główna myśl dzieła: Misterium paschalne, Królestwo Boga i Ducha Świętego, uniwersalizm Dobrej Nowiny i nowej reguły życia, której wykładnią jest Ewangelia Zbawiciela. Dla ewangelisty historia zbawienia przyjmuje 3 okresy: 1. Czas Izraela – proroctwa i przygotowanie do pełni zbawienia, sięgające aż do Jana Chrzciciela; 2. Czas działalności mesjańskiej Jezusa, tzw. środek czasów – czas zbawienia; 3. Czas Kościoła – czas misji apostolskiej, dawania świadectwa, prześladowań.

 

  • Miejsce zdarzenia: okolice Góry Oliwnej i Jerozolima
  • Bohaterowie: Jezus, uczniowie, właściciele osła, faryzeusze
  • Kontekst: Jezus rozpoczyna ostatni etap swojej ziemskiej wędrówki
  • Rodzaj: wydarzenie

  • Jezus udaje się do Jerozolimy, by mogły dokonać się wydarzenia zbawcze. Wychodzi z Jerycha, w którym przez chwilę się zatrzymał, idzie dalej przez Betfage i Betanię, a w okolicach Góry Oliwnej – która także znajdowała się na drodze do Jerozolimy – w Betanii (ok. 3 km od Miasta Świętego) wydaje polecenie swoim uczniom, by to z tej miejscowości przyprowadzili mu młodego osła, na którym jeszcze nikt nie siedział. Należałoby dostrzec w tym miejscu wypełnienie się proroctwa Zachariasza, który wołał (9,9): „Wesel się bardzo, córko Syjonu, wołaj córko Jeruzalem. Oto twój król przybywa do ciebie, sprawiedliwy, zwycięski i pokorny, siedząc na ośle, na nowym osiołku”. Ciekawe określenie: „nowy osiołek” pojawia się w greckim przekładzie Księgi Zachariasza (w Septuagincie), czego brak jest w tekście hebrajskim. „Nowy osiołek”, to ten, o którym wspomina Ewangelista – osioł, na którym nikt jeszcze nie siedział. Tylko zwierzę nieujeżdżane mogło zostać złożone na ofiarę, przez co przypisywano mu charakter sakralny. Jezus sugeruje więc, że Jego wjazd do Jerozolimy to wydarzenie religijne, które wskazuje także na Jego godność królewską (Za 9,9).
  • Jezus przepowiada reakcję właścicieli osiołka oraz instruuje uczniów jak mają odpowiadać. W tym momencie On sam po raz pierwszy w Ewangelii (pomijając dość dwuznaczny tekst z 10,2) określa siebie tytułem „Pan” (kyrios). W wersecie 31 i 34 pojawia się także dwuznaczność gramatyczna, dotycząca zaimka dzierżawczego. Wyjaśniam ją w punkcie „Co mówi tekst grecki?”.
  • Uczniowie, którzy przyprowadzili osiołka do Jezusa teraz dokonują względem swojego Pana czynności królewskich. Narzucają na zwierzę płaszcze, by później mógł usiąść na nich Jezus. Inni ścielą swe płaszcze na drodze, by zwierzę z Królem mogło po nich dotrzeć do Jerozolimy. Jezus wjeżdża więc do Miasta Świętego jako Król, ale ku zdziwieniu wszystkich oczekujących Mesjasza – nie wjeżdża na koniu jako wojownik (konie w Biblii wspominane są w opisach bitew, jako te, które ciągną rydwany). Nie należy też na siłę doszukiwać się w posługiwaniu się osiołkiem zbyt wielkiego ubóstwa ze strony Jezusa. W czasach biblijnych zwierzę to było używane i przez bogatych i biednych szczególnie do pracy na roli. Jezusa, który przez całą swoją działalność chodził pieszo, teraz nagle – by dostać się do Jerozolimy – korzystającego ze zwierzęcia, z osiołka należy postrzegać tu jako Króla, co z resztą potwierdza On sam, zgadzając się, by Go wychwalano. Jezus wjeżdża na pokornym osiołku. Jego więc misja ma charakter typowo religijny i pokojowy. Nie jest On z całą pewnością mesjaszem politycznym.
  • Jezus, by wjechać do Jerozolimy musiał przebyć ok 2-3 km drogi. W tym czasie towarzyszą mu jego uczniowie, tzn. także przyjaciele i wszyscy ci, którzy doświadczyli z Jego strony dobra (zostali uzdrowieni). Św. Łukasz w słowach, którymi wychwalano Jezusa bardzo mocno podkreśla jego godność królewską, ale także zaznacza, że wołano: „Pokój w niebiei chwała na wysokościach”. Podobne słowa zapisał Ewangelista już w scenie, w której pasterze przybyli do żłóbka, by pokłonić się maleńkiemu Jezusowi. Wtedy aniołowie śpiewali w 2,14: „chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”. Różnica wydaje się być znacząca: aniołowie zwiastowali pokój dla ziemi, uczniowie wyśpiewują teraz pokój w niebie. Jezus staje się więc zapowiadanym przez Proroka Izajasza „Księciem Pokoju” (9,5). Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa mają przyczynić się do zapanowania pokoju Bożego w całym wszechświecie.
  • Warto jeszcze zastanowić się nad „wołaniem kamieni” z wersu 40. Nawet jeśli uczniowie przestaliby wychwalać Pana, tak jak życzą sobie tego faryzeusze, wtedy odezwałyby się w hymnie pochwalnym martwe kamienie. O jakich kamieniach mówi Jezus? Nie chodzi tu o kamienie leżące na drodze, po której porusza się Jezus. Należy zauważyć, że po tej wypowiedzi pojawia się perykopa o płaczu Jezusa nad zburzoną Jerozolimą (Łk 19,41-44). Wrogowie Świętego Miasta nie pozostawią w nim „kamienia na kamieniu”. Wołające kamienie to gruzy Jerozolimy, która w swoim grzechu odwróciła się od Boga. Nadejdzie czas, że uczniowie ze strachu zamilkną, że będą prześladowani, wtedy ruiny stolicy – Jerozolimy – w niemym krzyku będą świadkami, że miasto i jego mieszkańcy odrzucili miłość i miłosierdzie swojego Zbawiciela.

w. 34: οἱ δὲ εἶπαν · ὅτι ὁ κύριος αὐτοῦ χρείαν ἔχει.

/hoi de eipan hoti o kyrios autuchreian echei/

Tekst dopuszcza dwie możliwości tłumaczenia zaimka dzierżawczego αὐτοῦ/autu/:

  1. Oni zaś dopowiedzieli, (że) Pan Jego potrzebuje (dosł. ma potrzebę). – W tej wersji okazuje się, że Jezus jako Król ma wszelką władzę, do niego też należy zwierzę, o które prosi. W tym wypadku zaimek odnosi się do Jezusa.
  2. Oni zaś odpowiedzieli, (że) Pan go potrzebuje (dosł. ma potrzebę), albo inaczej tłumacząc: Pan ma potrzebę odnośnie niego (osiołka). – W tym wypadku zaimek odnosi się do zwierzęcia.

Której wersji byśmy nie przyjęli i tak słowa uczniów przekonują właścicieli osiołka, na tyle, że zgadzają się bez problemów, by uczniowie zabrali od nich zwierzę.

Moja obecność na liturgii Niedzieli Palmowej oraz wsłuchiwanie się w słowa Ewangelii o wjeździe Jezusa do Jerozolimy, a także w słowa Męki Pańskiej potwierdza moją tożsamość ucznia bliskiego Jezusowi. On w moim życiu dokonał już tylu dzieł, cudów, znaków, że nareszcie powinien nadejść czas, bym zobaczył w nim prawdziwego Króla – Księcia Pokoju… Króla mojego życia i serca. Ale… temu Królowi jestem zobowiązany (przez moją relację z Nim) towarzyszyć nie tylko dziś – w momencie chwały, ale także w chwilach poniżenia, osamotnienia i opuszczenia Go. Powinienem z Nim być całym w chwilach Świętego Triduum Paschalnego. Powinienem być z Nim wtedy, gdy obmywa swoim uczniom a także mi nogi w Wieczerniku, powinienem czuwać przy Nim w Getsemani i podczas Jego drogi z krzyżem, powinienem stać z Maryją i Janem na Golgocie, patrzeć uważnie, gdzie złożą Jego ciało i z Marią Magdaleną wcześnie pobiec do grobu, aby On nie został sam… Wtedy dopiero będę mógł powiedzieć, że moje serce w pełni odda chwałę Bogu, nawet jeśli inni będą mówić, że to wszystko nie ma sensu… Bo jeśli ja nie będę głosił Jego chwały, chwały prawdziwego Pana, wtedy kamienie zaczną wołać, że… odrzuciłem Zbawiciela mojego życia.

Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz