Człowieka nie da się zrozumieć bez Chrystusa (kazanie)

Autor: ks. Tomasz Orzeł

Składając dzisiaj wyznanie wiary, na słowa mówiące o tym, że „Jezus przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem” przyklękniemy. I dlatego chciałbym, abyśmy dzisiejszej nocy pochylając się nad człowieczeństwem Jezusa przyjrzeli się samym sobie i spróbowali odpowiedzieć na pytanie: jak bardzo ludzkimi ludźmi jesteśmy? Ewangeliczny opis Narodzin Chrystusa jest niezwykle ludzki i pokazuje nam co znaczy być człowiekiem, jak stawać się człowiekiem na wzór Jezusa.

Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Józef i Maryja, która była w stanie błogosławionym, w 9 miesiącu mieli do przejścia ok. 150 kilometrów. Dlatego mogli ze sobą zabrać tylko to, co najważniejsze, co naprawdę niezbędne, bez czego naprawdę w życiu nie można się obejść. Świadomy, mądry człowiek potrafi odróżnić w życiu rzeczy ważne od najważniejszych, wie, bez czego naprawdę nie może się obejść, co tak naprawdę jest w życiu konieczne. Słyszałem kiedyś wyznanie pewnego starszego mężczyzny. Mówi do mnie: Proszę księdza ja jestem bardzo bogatym człowiekiem. W pierwszej chwili wziąłem go za jakiegoś niezłego zarozumialca. Ale kiedy po chwili dodał: Jestem bogaty, bo mam dziewięcioro wnucząt i dwoje prawnuków, zrozumiałem, co chciał mi powiedzieć. Prawdziwym bogactwem jest dla nas drugi człowiek. I to dlatego kochających się prawdziwie rodzinach, małżeństwach często wypowiada się słowo „skarbie.” Drugi człowiek jest dla nas bogactwem. Co więcej drugi człowiek jest nam konieczny do zdrowia duchowego, psychicznego i duchowego. Naukowcy z Harvardu jednej z najsłynniejszych amerykańskich uczelni prowadzą od 1938 roku badania na temat co czyni człowieka szczęśliwym? Wybrano do tego eksperymentu 724 wówczas chłopców. Co dwa lata zadawano im różne pytania a także robiono im badania krwi oraz inne analizy medyczne. Jakie wnioski płyną z tych badań? Niezależnie od tego czy był to prawnik czy mechanik czy rolnik wynik badania… był taki sam! Jak pokazały rezultaty, wszystkich ludzi, niezależnie od pochodzenia, zawodu i statusu społecznego, uszczęśliwia to samo: drugi człowiek. A dokładniej poczucie więzi i bliskości z drugą osobą. Samotność zabija nas tak samo jak palenie papierosów czy alkoholizm. Jak pokazały wyniki, pod koniec życia – w wieku około 80 lat – najzdrowsi byli ci badani, którzy przez większość swojego życia żyli w udanych związkach, otoczeni przyjaciółmi i rodziną. To jakie zajmowali stanowisko i ile pieniędzy zarobili nie miały prawie żadnego wpływu na zdrowie badanych, ani ich poczucie zadowolenia z życia.

Wielokrotnie ludzie będący u kresu życia, kiedy wspominają „tamte lata co minęły”, nie żałują tego, że pracowali za mało i za mało zarabiali, nie żałują, że czegoś sobie nie kupili. Najbardziej żałują źle pielęgnowanych związków z innymi ludźmi: zmarnowanych małżeństw, zapomnianych przyjaźni, kłótni z rodzicami i rodzeństwem.

Maryja porodziła swego pierworodnego Syna. Być człowiekiem tzn. opowiadać się po stronie życia a nie po stronie śmierci. Stanąć po stronie śmierci tzn. skupiać się głównie na tym, co jest martwe, na tym co nie ma w sobie życia. Stać po stronie śmierci to otaczać się przedmiotami, gadżetami, kupować, kupować, kupować… A przy okazji uśmiercać innych ludzi traktując ich jak rzeczy, jak przedmioty: ile mogę zarobić na tej znajomości, ile mi to da przyjemności, co mogę zyskać zadając się z tym człowiekiem? To jest przedmiotowe traktowanie. Czasem też zamiast cieszyć się życiem, czyli inaczej zamiast ożywiać ten świat nadzieją i radością znajdujemy jakąś dziwną satysfakcję w grzebaniu się w tym co złe, w skandalach, zdradach, w ludzkich i własnych słabościach czy też grzechach. A Jezus się rodzi, czyli żyje. Warto poświęcać ten czas na życie, na aktywność, na to co daje mi radość, na pomaganie innym, na szlachetne zainteresowania i godną rozrywkę.

Maryja owinęła Go w pieluszki. Ile w tym prostym geście jest ciepła i troski o drugiego człowieka. Być człowiekiem moi drodzy tzn. opiekować się, troszczyć się, być wrażliwym, nie pozwolić, żeby innym było zimno. Być człowiekiem to ogrzewać innych dobrym słowem, okrywać nadzieją, pochylać się nad tymi, których ciężar życia dociska do ziemi i nie mają już siły. Podnosić na duchu tych, którzy nie widzą dla siebie żadnych perspektyw, narzekają tylko mówiąc: stary już jestem, do niczego się nie nadaję, nic mi w życiu nie wychodzi, za co się nie wezmę to zepsuję. Być człowiekiem to się zatroszczyć, to zauważyć, to podziękować babci czy dziadkowi za to, że się za mnie modlą, że ofiarują za mnie swoje cierpienia podczas gdy ja całymi dniami biegnę sam nie wiem dokąd i za czym. Ważną cechą człowieczeństwa jest wrażliwość, troska i opiekuńczość.

Maryja położyła Niemowlę w żłobie. To kolejny rys człowieczeństwa: umiejętność ucieszenia się z tego co mam, umiejętność przyjęcia tego co przynosi życie. W przeciwieństwie do ciągłego narzekania, niezadowolenia, szukania dziury w całym. Być człowiekiem to znaczy nie narzekać, nie marudzić ale wykorzystać te szanse, które Pan Bóg mi daje. Nie jestem i nie będę idealnym księdzem, takim, którego wszyscy będą chwalić ale staram się realizować moje kapłaństwo najlepiej jak umiem. Nie będziesz nigdy idealnym rodzicem, bo tacy nie istnieją. Kochaj Twoje dzieci i bądź z nimi i dla nich. Kochając współmałżonka i okazując mu miłość ucz dzieci szacunku dla drugiego człowieka. Odnosząc się ze czcią do rodziców bądź wzorem wrażliwości na osoby starsze, słabsze, chore. Tu nie potrzeba słów, naukowych książek. Wystarczy tylko być człowiekiem.

Człowieka nie da się zrozumieć bez Chrystusa. I człowiekiem nie można w pełni stać się bez Jego pomocy, bez modlitwy, bez życia sakramentalnego (niektórzy z nas częściej myją samochody niż chodzą do spowiedzi a jednocześnie twierdzą, że o duszę nieśmiertelną i o zbawienie troszczą się najbardziej). I dlatego wyrzeknijmy się bezbożności i żądz światowych i żyjmy na tym świecie rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie – jak zachęcał nas dzisiaj św. Paweł. Mały Jezus rodzący się w stajence wzywa dzisiaj każdego z nas „Bądź jak Bóg – stań się człowiekiem”.

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz