#DobrejNiedzieli – “Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mk 1, 40-45)

0 328

Autor rozważania: ks. dr Paweł Lasek

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: “Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić “. A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: “Chcę, bądź oczyszczony”. Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Autor: św. Marek – według Papiasza z Hierapolis: „tłumacz św. Piotra”

Czas powstania Ewangelii: między 60 a 70 rokiem

Miejsce spisania: najprawdopodobniej Rzym

Adresaci: chrześcijanie, którzy z pochodzenia byli Rzymianami i Grekami

Główna myśl dzieła: Znajduje się w pierwszym wersie Ewangelii: Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym; dlatego warto iść za Nim i zostać Jego uczniem.

Miejsce zdarzenia: Kafarnaum

Czas: początek nauczania Jezusa, krótko po uzdrowieniu teściowej Szymona Piotra

Bohaterowie: Jezus, trędowaty (nie wiadomo, czy ktokolwiek inny był świadkiem tego wydarzenia)

Kontekst: Jezus przybył do Kafarnaum i, po nauce w synagodze, dokonał kilku uzdrowień; przed opuszczeniem wioski uzdrawia jeszcze trędowatego.

Rodzaj: relacja, wydarzenie

Trąd był w starożytności jedną z najgorszych chorób, tym bardziej, że nie było na niego lekarstwa; człowiek nie był zdolny do wyleczenia tej choroby (por. 2Krl 5,6-7). Niektórzy rabini twierdzili, że trędowaty jest „umarły za życia”. Dlatego uzdrowienie chorego na trąd można nawet porównać do wskrzeszenia człowieka.

Według Prawa Mojżeszowego trędowaty miał obowiązek odizolować się od społeczeństwa (Kpł 13-14). Po pierwsze po to, aby chronić ludzi zdrowych przed zarażeniem. Ponadto trędowaty stawał się nieczysty, a zatem dotykając innych powodował, że i oni tracili swą czystość. Dlatego trędowaty miał obowiązek przebywania z dala od ludzi, a zbliżając się do kogoś miał ostrzec go przed sobą, krzycząc „Nieczysty! Nieczysty!” Nasz bohater łamie ten przepis Tory i zbliża się do Jezusa. Dla niego nadzieja i wiara, że Jezus może mu pomóc, są ważniejsze od przepisów zostawionych przez Mojżesza (por. Mk 10,4-5).

Jezus dokonuje rzeczy niezwyczajnej: dotyka osoby chorej na trąd. W ten sposób zaciąga nieczystość prawną, nie mówiąc już o ryzyku zarażenia się tą chorobą.

Jezus uzdrawia trędowatego swoim słowem, podobnie jak Bóg słowem stwarzał świat (Rdz 1). Jednak nie można się zatrzymać na takim stwierdzeniu. Jezus uzdrawia przede wszystkim wolą, słowo natomiast jest tylko nośnikiem, wyrażeniem tej woli. Dlatego tak ważne są słowa trędowatego: „jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić”. To, że Jezus jest zdolny do odjęcia od niego trądu, to dla trędowatego nie ulega żadnej wątpliwości. Jedyna jego wątpliwość dotyczy tego, czy Jezus zechce wykorzystać swoją moc dla jego korzyści. Dlatego Jezus odpowiada na prośbę trędowatego mówiąc „chcę!”. Słowa „bądź oczyszczony!” to doprecyzowanie słowa „chcę”, doprecyzowanie, w czym wyraża się dobra wola Jezusa względem proszącego trędowatego. Ta dobra wola to nic innego jak łaska (hebr. hesed) ze Starego Testamentu, a zatem stosunek Boga do swojego ludu. W czasach Starego Testamentu Bóg był łaskawy dla swojego ludu, w czasie Nowego Testamentu Bóg jest łaskawy dla każdego człowieka.

Jeśli ktoś wyzdrowiał z choroby trądu, Prawo Mojżeszowe nakazywało mu udać się do kapłana, aby ten stwierdził fakt wyzdrowienia oraz złożył ofiarę dziękczynną za odzyskane zdrowie. To właśnie nakazuje Jezus uzdrowionemu trędowatemu. Uwolnienie od tej choroby będzie również dla kapłanów „świadectwem”. Świadectwem czego? Świadectwem tego, że Jezus jest Synem Bożym, ponieważ dokonał rzeczy niemożliwej do zrobienia dla człowieka.

Uzdrowiony trędowaty nie ogranicza jednak swego świadectwa do kapłanów, ale rozgłasza wszem i wobec, czego doświadczył od Jezusa. Trudno mu się dziwić. Jego radość z odzyskanego zdrowia (a właściwie, nawet życia) była z pewnością ogromna i to było przyczyną złamania zakazu danego przez Jezusa. Robił to pewnie ze szczerych pobudek i nie zdawał sobie sprawy, jak tym utrudniał życie Jezusowi, który z tego powodu „nie mógł jawnie wejść do miasta, lecz ukrywał się w miejscach pustynnych”. Dlaczego tak było? Taka niefortunna propaganda mogła spowodować przyspieszone aresztowanie Jezusa, a tymczasem Jego godzina przecież jeszcze nie nadeszła. W ten sposób, paradoksalnie, Jezus zajmuje miejsce trędowatego, ponieważ to trędowaci nie mogli wchodzić do miast i musieli przebywać w miejscach pustynnych. Jednak mimo to Jezus nie staje się „trędowaty”, ponieważ od takich osób inni ludzie trzymali się z daleka, a do Jezusa – nawet tam – zewsząd przychodzili ludzie.

λέπρα (lepra) – trąd; dlatego miejsce przeznaczone dla trędowatych nazywa się leprozorium

καθαρίζω (katharidzo) – oczyszczać; stąd katarsis – oczyszczenie oraz katarzy (czyści) – nazwa heretyków z XII wieku, działających we Francji (od ich nazwy pochodzi też określenie „kocia wiara” używane na określenie wiary zniekształconej, szczególnie wiary świadków Jehowy; dokonało się to poprzez język niemiecki, lokalna wymowa słowa katar jest trochę podobna do niemieckiego słowa „katze” – kot, stąd ta etymologia)

μαρτύριον (martyrion) – świadectwo

Nie ma ludzi zbyt „nieodpowiednich” dla Boga, nie należy bać się podchodzić do Boga, choćbym czuł się mały, nieczysty czy trędowaty.

Bóg chce dobra dla każdego człowieka, ale aby to dobro od Boga odebrać, trzeba do Boga podejść, poprosić i z wiarą oczekiwać wypełnienia woli Bożej.

[Jezus] rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony!

Komentarze
Loading...